6.29.2017

Od Louisa CD Sibil

-Ok, to ja lecę. - Powiedziała idąc przed siebie.
Znów zostałem sam w parku. Kupiłem sobie loda w pobliskiej budce i chodziłem tak po parku bez celu. Czasami się zatrzymywałem przy fajnych miejscach. Po kilku godzinach wróciłem do Akademii. Przebrałem się w strój sportowy i udałem się pobiegać a następnie na siłownię poćwiczyć. Tradycyjnie zacząłem od podnoszenia ciężarów, następnie przeniosłem się na bieżnię i rowerek. Jak już skończyłem ćwiczyć to wziąłem dłuugi prysznic.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Następny dzień był taki sam jak poprzednie z wyjątkiem tego, że musiałem unikać Sibil i odwrotnie. Nie sprawiało to nam większego problemu ale zawsze gdzieś musieliśmy się mijać.
Na angielskim dostaliśmy zadanie, które trzeba było wykonać w parach. Trzeba było wykonać prezentację na wskazany przez nauczyciela temat. Tak się złożyło, że każdy miał parę tylko ja i Sibil zostaliśmy.
-Proszę pana ale my nie możemy być razem. - Odezwała się Sibil. -Mamy zakaz od pana dyrektora.
-Bądźcie cicho, zaraz wracam. - Powiedział pan Withlock i wyszedł zostawiając drzwi do sali otwarte.
Jestem ciekaw czy będziemy mogli być w parze czy nie. Siedziałem cicho do chwili gdy pan Withlock wrócił po jakichś 10 minutach.
-Rozmawiałem z panem dyrektorem i zgodził się żebyście byli w parze na czas trwania tego zadania. Po jego zakończeniu zakaz obowiązuje od nowa. - Wyjaśnił.
-Rozumiemy. - Przytaknęliśmy oboje.
Pod koniec lekcji każda para otrzymała temat na jaki ma przygotować prezentację. Ja i Sibil mieliśmy przygotować prezentację o historii Wielkiej Brytanii. Przyjemny temat zważając na to że interesuję się historią. Na to zadanie mieliśmy równy tydzień co równało się z tygodniem bez zakazu. Po lekcji podszedłem do Sibil.
-Mamy tydzień bez zakazu. - Powiedziałem.
-Prawda, trzeba to wykorzystać. - Uniosła prawą brew i puściła do mnie oczko,
-Co masz na myśli mówiąc "wykorzystać"? - Uśmiechnąłem się.
(Sibil?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz