6.12.2017

Od Chole Cd Liama

Mieliśmy zabarać się wreszcie za skończenie tego zadania dlatego też mieliśmy się spotkać po lekcjach jednak ja postanowiła, że zakończę to. Udałam się do nauczycielki po lekcji i powiedziałam:
- Proszę pani, ja już nie będę uczestniczyć w tych dodatkowych lekcjach. - powiedziałam
- Dlaczego? - spytała
- Dlatego, że nie potrzebuje już przychodzenie na lekcję.
- Dobrze. - odparła nauczycielka
- Mam jeszcze prośbę - powiedziałam
- Mogłaby pani przekazać Liamowi, że będzie sam pracować.
- Dobrze i tak mam z jego klasą lekcję.
- Dziękuję bardzo do widzenia.
- Do widzenia.
- Do widzenia.
Kiedy wychodziłam natknełam się na Liama jednak bardzo szybko go wyminełam i poszłam. Przez resztę dnia unikałam jakiej kolwiek styczności z Liamem. Na moje szczeście udawało mi się go unikać, ale też miałam czas do namysłu.
Musiałam podjąć jakieś kroki aby już nigdy więcej nie widzieć ani jego, Leona a tym bardziej Louisa mimo wszystko jeszcze nie wiedziałam co to będzie.
Po skończonych lekcjach wróciłam do pokoju i spędziłam czas na rozmyślaniu w sumie jeżeli nie byłabym w tej akademi to nie poznałabym ich, a jeśli bym odeszłam tym bardziej zakończyłabym ten rozdział zapominając o tym co się wydarzyło.
 Wstałam i podeszłam do biurka, usiadłam na krześle i wyjełam notes po czym zapisałam w nim najważniejsze rzeczy do zrobienia które zmierzałam zrealizować po czym udałam się do dyrektora na moje szczeście nie musiałam długo czekać. Usiadłam naprzeciwko dyrektora:
- Co Cię do mnie sprowadza? - spytał
- Chciałabym wypisać się z akademi. - powiedziałam w prost
- Jesteś pewna? - spytał i dokładnie w tym momencie się zawahałam czy jestem tego pewna sama nie wiedziałam jednak jednego byłam pewna jeśli tu zostanę to będę nadal musiała znościć Leona, unikać Liama i grać w dziwną gierkę Louisa. Z moich zamyśleń wyrwał mnie głos mężczyzny:
- Widzę, że jeszcze się wahasz. - powiedziała po czym dodał: - Zastanów się nad tym, niepodejmuj pochobny decyzji. Po rozmawiam z twoimi nauczyciela odnośnie tego aby narazie nie wpisywali Ci nieobecności, ale też nie skreślę Cię z listy uczniów. Zastanów się na spokojnie, twój pokój będzie czekał. Dobrze? Zastnów się i prosiłbym o to abyś powiadomiła o swojej ostacznej decyzji.
- Dobrze. - powiedziałam po czym dodałam wstając: - Dziękuję za poświęcony czas do widzenia.
- Do widzenia - odpowiedział
Wróciłam do siebie wyciągnełam torbę sportową i spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy jednak nie mogłam wyjechać i nadzwyczajniej świecie przemyśleć czy zosatć czy nie.
 Nie... Tym razem zakończę tą porąbaną grę Leona i Louisa, teraz nie mam niczego do stracenia. Poszłam do łazieniki i wziełam prysznic po czym położyłam się spać.
(Liam?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz