6.08.2017

Od Liama CD Chole

To jak Chole na mnie patrzyła było irytujące.
-Ej! Zadanie trzeba zrobić. - Powiedziałem poirytowany.
-Ok, nie musisz krzyczeć. Przecież Cię słyszę.
Nie marnując już więcej czasu zabraliśmy się za zadanie. Szło nam znośnie. Nie pracowało mi się w jej towarzystwie konfortowo ale musiałem to znieść. Jak już kończyliśmy to zauważyłem, że z bandarz Chole, którym ma owinięty nadgarstek przesiąka krwią. Jak ona to zobaczyła to odruchowo schowała rękę.
-Pójdę już. Dokończymy jutro. - Skierowała się w stronę drzwi.
-Opatrzę Ci to. - Powiedziałem obojętnie zatrzymując ją.
-Nie musisz. - Delikatnie się uśmiechnęła.
Udałem, że tego nie słyszę i pociągnąłem ją w stronę krzesła.
-Siadaj. - Rozkazałem.
Posłusznie zrobiła to co powiedziałem. Odszedłem na chwilę i wróciłem z apteczką. Usiadłem obok niej, wyjąłem bandaż z apteczki i zdjąłem z jej ręki stary. Jak już to zrobiłem to skrzywiła się prawdopodobnie z bólu i zabrała dłoń.
-Sama to zrobię. - Powiedziała.
Wstała ale ponownie ją zatrzymałem.
-Nie poradzisz sobie.
-Poradzę.
Zabrała stary bandaż i wyszła. Zamknąłem drzwi na klucz. Nie miałem już dziś na nic siły. Sam nie wiem dlaczego przejąłem się tak jej ręką. Może z litości. Nie potrafię tego wyjaśnić.
Nie męcząc się już dłużej poszedłem spać.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rano przed lekcjami poszedłem pod salę gdzie miała mieć lekcję Chole. Zauważyłem ją stojącą przy oknie.
-Masz dziś jakieś plany po lekcjach? - Podszedłem do niej.
-Nie. - Ujżałem na jej ustach cień uśmiechu.
-To przyjdź do mnie by dokończyć to zadanie. Chcę je już mieć z głowy. - Powiedziałem obojętnym tonem i odszedłem.
Najbardziej chciałbym skończyć to zadanie z powodu Chole. Nie chcę jej widywać więcej niż to naprawdę konieczne. Chcę ją wymazać ze swojego życia na tyle na ile to jest możliwe.
(Chole?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz