4.19.2017

Od Michaela Cd Nathalia

Spojrzałem na dłoń, dziewczyny, a potem ją uścisnąłem.
- Michael - powiedziałem z delikatnym uśmiechem. Przekręciłem kluczyk w stacyjce, spojrzałem w lusterko, czy nic nie jedzie i powoli ruszyłem. - Mogę zawieść cie do szkoły, tylko najpierw szybko kupie nowy aparat.
- Nie musi pan sobie zawracać mną głowy. Dojadę autobusem.
- Żaden problem i... nie mów proszę do mnie 'pan'. Mam 19 lat - zaśmiałem się cicho.
- Dobrze proszę pan.... Michael - powiedziała.
Włączyłem muzykę i wsłuchując się w jej słowa jechałem dalej do miasta. Zdarzyło się, że raz może dwa razy minęły nas jakieś samochody. Gdy z głośników zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka, nie mogłem się powstrzymać i zacząłem cicho nucić. Martin Garixx był jednym z moich ulubionych wykonawców, a Animals jedną z ulubionych piosenek. Zacząłem stukać palcami w kierownicę i ruszając się w rytm muzyki. Kątem oka zauważyłem, że dziewczyna mi się przygląda.
- Masz dobry aparat - powiedziałem i szybko spojrzałem na urządzenie. - Musiał być drogi.
- Bo był, ale robi bardzo dobre zdjęcia - powiedziała z dumą.
- Wierze ci. Mój kolega miał ten aparat i zachwalał go sobie.
- Przepraszam, ze spytam, ale... skąd pochodzisz, bo masz taki.... inny akcent?
Spojrzałem na drogę i zatrzymałem się na czerwonym świetle. Oparłem się wygodnie o fotel i spojrzałem na dziewczynę.
- Jeśli nie chcesz to nie musisz odpowiadać - powiedziała szybko.
- Nie, czemu - zaśmiałem się. - Urodziłem się w Hiszpanii - powiedziałem, a dziewczyna pokiwała twierdząca głową w geście "Aaa....".
- Ja jestem ze Stanów Zjednoczonych.
- Zawsze chciałem pojechać do Nowego Yorku - powiedziałem z uśmiechem. - Byłaś kiedyś w Hiszpanii?
- Nie, nigdy, ale bardzo chciałabym tam pojechać. To piękny kraj.
- To prawda.
Światło zmieniło się na zielony, więc ruszyłem. Przejechałem przez skrzyżowanie i skręciłem w uliczkę prowadząca na parking sklepu z urządzeniami RTV i AGD. Znalazłem miejsce parkingowe dość blisko wejścia do sklepu. Gdy zatrzymałem samochód i wyjąłem kluczyki, spojrzałem na dziewczynę.
- Chodź ze mną, bo jak cię zostawię to mi wmówią, ze zostawiam cie, żebyś się udusiła - dziewczyna zaśmiała się. - No chodź.'
Uśmiechnąłem się do niej i wyszedłem z samochodu, a gdy i ona to zrobiła, założyłem blokadę na drzwi. Gdy weszliśmy do sklepu, od razu skierowaliśmy się na rząd z aparatami.
- Szukasz czegoś konkretnego? - spytała dziewczyna.
- Tak. Pentax 645D - powiedziałem. - Musze zrobić jakieś zdjęcia na zajęcia z fotografii, a nie ma czym.
Zacząłem szukać wzrokiem szukanego przedmiotu, zatracając się w moim cyfrowym świecie.



Nathalia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz