4.20.2017

Od Leona CD Chole


Jak tylko Chole wyszła to odetchnąłem z ulgą. Współczuję sam sobie, że znalazłem w samym środku tego ich miłosnego zawirowania. Jestem pośrodku czegoś co mnie nie dotyczy i z czym nigdy nie miałem doczynienia. Co ja jestem...informatorem? Musiałem to jakoś odreagować. Ubrałem się w czarne buty i spodnie oraz niebieską koszulę z białymi kwiatkami i ciemno niebieską marynarkę.



Pojechałem na miasto do krengielnii. Pograłem jakąś godzinę. Kupiłem sobie sok gdyż alkoholu nie mogłem bo prowadzę. Wróciłem po tym do Akademii. Nie miałem po prostu co robić na mieście. Jak wracałem to przejeżdżałem koło restauracji, z której wychodził Liam z jakąś dziewczyną i wsiedli razem do limuzyny. Przez okno zobaczyłem też siedzącą w środku Chole z mężczyzną i chłopakiem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rano obudziło mnie pukanie do drzwi. Był to Liam.
-Co jest? Na bezsenność cierpisz? - Powiedziałem przecierając oczy.
-Muszę Ci coś powiedzieć. - Wszedł do pokoju.
-Co takiego?
Usiedliśmy oboje na łóżku.
-Wczoraj byłem na kolacji z ojcem i pewną dziewczyną... - Przerwałem mu.
-A tak, tą blondynką. Widziałem was przed restauracją jak wsiadaliście do limuzyny a w restauracji była Chole. Akurat w tedy wracałem do Akademii. - Poczochrałem włosy ręką.
-Odwiozłem ją pod dom i zaproponowała mi żebym weszedł a ja się zgodziłem. - Na chwilę się zaciął. -Piliśmy wino a w pewnym momęcie zaczęła mnie całować a ja to odwzajemniłem. W rezultacie wylądowaliśmy w łóżku. - Dokończył.
-Ooo...bracie. Zaszalałeś. - Zaśmiałem się. -A co z Chole?
-Ona jest tylko moją przyjaciółką. Mogę robić to co chcę i ona też. Z resztą ona też miała towarzystwo. - Wzruszyłem ramionami.
-A jaka ta dziewczyna jest?
-Powiem Ci że super. - Uśmischnął się. -Dobra, pójdę już. I wiesz ta rozmowa zostaje między nami.
-Sie wie, jak każda. - Uśmiechnąłem się.
Ledwo co położyłem się na łóżku to znów ktoś pukał do moich drzwi. Zrezygnowany poszedłem je otworzyć. Tym razem była to Chole.
-Tak? - Zapytałem poirytowany.
Miałem już tego serdecznie dość. Jak nie jedno to drugie. Liama rozumiem bo to mój przyjaciel i dla niego zawsze znajdę czas ale nie rozumiałem dlaczego Chole co chwilę do mnie przychodzi.
(Chole?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz