3.15.2017

Od Elizabeth

Przygotowałam się do wycieczki już od kilku godzin. Największy problem mam z pakowaniem ubrań, nie mam pojęcia które zabrać a które zostawić. Jednak w końcu trzeba dokońać ostatecznego wyboru i takiego w końcu dokonałam. Ubrałam na siebie bluze od Calvina Kleina oraz botki i rurki od Saint Laurent. W międzyczasie podłączyłam telefon do ładowarki. W wolnej chwili usiadłam wygodnie na łóżku, wyjęłam notes i zaczełam kontynuowanie pisania mojej pierwszej autorskiej piosenki. Jest o małej dziewczynce, w której życiu wydarzyło się coś strasznego o czym nie chce mówić i co zmieniło ją na zawsze. Piosenka nosi tytuł "Dark Past" chodź może się jeszcze zmienić. Napisałam kilka wersów i naniosłam poprawki na wcześniejszy tekst. Konponowałam też do niej melodię. Miałam już jej pierwowzór. Gdy czas nadszedł chwyciłam w dłoń torbę i wyszłam z pokoju. Idąc pustym, ciemnym korytarzem było słychać tylko dźwięk moich kroków odbijających się echem od ścian. Jedynym źródłem światła była latarka włączona w telefonie. Na miejscu autokar już stał. Zajęłam pierwsze lepsze wolne miejsce. W drodze na lotnisko siedziałam sama co niezmiernie mnie cieszyło gdyż mogłam się rozłożyć. Niestety już w samolocie miałam towarzystwo. Obok mnie siedział jakiś chłopak. Puściłam w telefonie muzykę na słuchawkach. Już po wylondowaniu w drodze z lotniska ktoś wylał na mnie kubek gorącej kawy.
-Ślepy jesteś czy co?! Naucz się chodzić! - Wysyczałam wściekła patrząc na plamę.
Był to ten sam chłopak, z którym siedziałam w samolocie.
(Ktoś z chłopaków?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz